Fryderyk Skarbek i jego „O ubóstwie i ubogich”. Zapomniany ojciec polskiej ekonomii
W prywatnej bibliotece Ramblera znajduje się pierwsze wydanie książki O ubóstwie i ubogich autorstwa Fryderyka Floriana Skarbka, wydane w 1827 roku w warszawskiej drukarni Gałęzowskiego. Dziś dzieło to jest niemal całkowicie zapomniane, a szkoda, bo stanowi jedno z najważniejszych osiągnięć w historii polskiej myśli ekonomicznej. Mimo że od jego publikacji minęły niemal dwa wieki, przesłanie Skarbka pozostaje zaskakująco aktualne, a jego refleksje na temat nierówności, edukacji i sprawiedliwości społecznej brzmią dziś tak samo świeżo, jak w czasach Królestwa Polskiego.
Fryderyk Florian Skarbek był człowiekiem wyjątkowym, który całym swoim życiem udowodnił, że nauka i wrażliwość społeczna mogą iść w parze. Urodził się 15 lutego 1792 roku w Toruniu, w rodzinie szlacheckiej herbu Awdaniec. Jego dzieciństwo upływało w atmosferze umiarkowanego dostatku, ale też wielkiego poszanowania dla nauki. Ojciec, Michał Skarbek, był administratorem majątków ziemskich, a matka, Ludwika z Fengerów, dbała o wykształcenie i wychowanie dzieci. Już jako młody chłopak Fryderyk przejawiał ogromną ciekawość świata i zamiłowanie do nauki, które zaprowadziły go do Paryża – ówczesnego centrum europejskiej myśli ekonomicznej i prawnej.
W stolicy Francji studiował prawo, ekonomię i nauki społeczne, poznając idee takich myślicieli jak Adam Smith, David Ricardo czy Jean-Baptiste Say. Ten ostatni wywarł na młodym Skarbku szczególny wpływ, ucząc go, że ekonomia nie może być oderwana od życia społecznego i moralności. To właśnie w Paryżu Skarbek zrozumiał, że prawdziwa ekonomia powinna służyć ludziom, a nie tylko liczbom i statystyce. Po powrocie do kraju szybko dał się poznać jako człowiek wykształcony i zaangażowany. Pracował w administracji Królestwa Polskiego, zajmując m.in. stanowisko dyrektora wydziału przemysłu i handlu w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych. Jednocześnie prowadził działalność naukową i dydaktyczną, wykładając w Szkole Głównej Warszawskiej, poprzedniczce dzisiejszego Uniwersytetu Warszawskiego. Był także autorem licznych publikacji, rozpraw ekonomicznych, a nawet powieści i dramatów. Co ciekawe, rodzina Skarbków była zaprzyjaźniona z rodziną Chopinów, a sam Fryderyk został ojcem chrzestnym małego Fryderyka Chopina.
Jako naukowiec Skarbek łączył klasyczną precyzję ekonomiczną z głębokim humanizmem. Kiedy w 1827 roku opublikował O ubóstwie i ubogich, jego książka była rewolucyjna. W epoce, w której biedę postrzegano głównie jako efekt lenistwa lub moralnego upadku, Skarbek odważył się stwierdzić, że ubóstwo ma przyczyny społeczne i strukturalne. Zamiast oskarżać biednych, próbował zrozumieć mechanizmy, które prowadzą do ich wykluczenia. Jego książka stanowiła jedno z pierwszych w Europie systemowych opracowań na temat biedy i nierówności, a zarazem próbę sformułowania zasad polityki społecznej, zanim ten termin w ogóle pojawił się w języku nauki.
Skarbek dostrzegał, że koncentracja majątku w rękach nielicznych prowadzi do marginalizacji większości społeczeństwa. Uważał, że niesprawiedliwy podział bogactwa osłabia gospodarkę, bo pozbawia ludzi możliwości uczestniczenia w życiu ekonomicznym. Dla niego prawdziwe bogactwo narodu nie polegało na luksusie elit, lecz na dobrobycie szerokich warstw społecznych. Jednocześnie zwracał uwagę, że jednym z głównych powodów trwałego ubóstwa jest brak dostępu do edukacji. Bez wykształcenia i przygotowania zawodowego człowiek nie ma szans wyrwać się z biedy. Dlatego postulował tworzenie szkół zawodowych, które przygotowywałyby ludzi do konkretnych profesji. Była to idea całkowicie nowatorska – Skarbek dostrzegał znaczenie praktycznej edukacji wiele dekad przed tym, jak w Europie zaczęto budować nowoczesny system kształcenia zawodowego.
Trzecią przyczyną ubóstwa, na którą zwrócił uwagę, był brak instytucji wspierających ludzi bez pracy. W jego czasach osoby, które traciły zatrudnienie, pozostawały bez jakiejkolwiek pomocy państwa. Skarbek uważał, że w takim systemie bieda staje się dziedziczna i samo napędzająca, dlatego postulował tworzenie domów pracy, które dawałyby ludziom zatrudnienie i szansę na odzyskanie samodzielności. Jego pomysły nie miały nic wspólnego z przymusową pracą znaną z późniejszych epok – przeciwnie, wynikały z głębokiego przekonania, że praca daje człowiekowi godność i sens życia.
W drugiej części swojej książki Skarbek sformułował program reform, który można uznać za pierwszą w Polsce koncepcję nowoczesnej polityki społecznej. Proponował wprowadzenie bardziej sprawiedliwego systemu podatkowego, tak aby ciężar fiskalny nie spoczywał wyłącznie na najbiedniejszych. Uważał, że bogatsi powinni ponosić większą odpowiedzialność finansową za dobro wspólne. W jego wizji państwo miało wspierać inicjatywy edukacyjne, tworzyć infrastrukturę publiczną i inwestować w rozwój, który przynosi korzyść całemu społeczeństwu, a nie tylko uprzywilejowanym.
Dzieło Skarbka spotkało się z dużym uznaniem wśród współczesnych mu myślicieli. W Polsce pozytywnie pisał o nim Henryk Rzewuski, podkreślając nowoczesność i głębię jego analiz. Choć Skarbek nie był rewolucjonistą, jego poglądy wyprzedzały epokę. Wskazywał, że walka z ubóstwem nie jest tylko moralnym obowiązkiem, ale również warunkiem trwałego rozwoju gospodarczego. Jego koncepcje wywarły wpływ na późniejszych pisarzy i reformatorów społecznych. W twórczości Bolesława Prusa czy Stefana Żeromskiego odnajdujemy echa jego myśli – przekonanie, że nierówność i brak edukacji to największe choroby społeczeństwa, a prawdziwa wolność zaczyna się od godnych warunków życia.
Co ciekawe, książka O ubóstwie i ubogich nie należy do kategorii tzw. białych kruków. Większość nakładu przetrwała burzliwe losy Polski, w tym II wojnę światową, i jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku egzemplarze można było nabyć w Bibliotece Narodowej. Dziś dzieło to dostępne jest w bibliotekach cyfrowych, m.in. w Polonie, a także w zbiorach uczelni wyższych. Egzemplarz z prywatnej biblioteki Ramblera, oprawiony przez Magdalenę Bulandę, jest wyjątkowym świadectwem tego, że niektóre książki potrafią przetrwać wieki nie tylko jako obiekty materialne, ale przede wszystkim jako nośniki idei.
Mimo że od czasu publikacji minęło prawie dwieście lat, myśl Skarbka nie straciła na aktualności. W epoce globalizacji i automatyzacji jego diagnozy brzmią wręcz proroczo. Znów mierzymy się z rosnącymi nierównościami społecznymi, z problemem dostępu do edukacji i z pytaniem, jak zapewnić pracę w świecie, który coraz bardziej opiera się na technologiach. W tym kontekście Skarbek jawi się jako prekursor ekonomii społecznej – człowiek, który rozumiał, że gospodarka powinna służyć człowiekowi, a nie odwrotnie. Jego wizja edukacji zawodowej, sprawiedliwego opodatkowania i solidarności społecznej jest zaskakująco zgodna z zasadami, które dziś promuje Unia Europejska w ramach zrównoważonego rozwoju.
Fryderyk Skarbek pozostawił po sobie bogaty dorobek naukowy. Oprócz O ubóstwie i ubogich napisał m.in. Teorię bogactwa narodów, Gospodarstwo narodowe oraz liczne rozprawy poświęcone administracji, moralności i wychowaniu. Dzięki jego pracy w polskiej nauce ukształtowała się tradycja ekonomii łączącej rozwój gospodarczy z troską o człowieka. Przez wiele lat jego nazwisko pozostawało w cieniu bardziej znanych ekonomistów zachodnich, jednak dziś coraz częściej powraca w opracowaniach naukowych jako przykład pioniera myśli społecznej w Polsce.
Nie można mówić o bogactwie narodowym, dopóki część narodu żyje w nędzy
Skarbek zmarł w 1866 roku w Warszawie, do końca życia pozostając wierny swoim przekonaniom o potrzebie solidarności i edukacji. Z perspektywy czasu widać, że był jednym z niewielu myślicieli XIX wieku, którzy potrafili połączyć logikę ekonomiczną z głębokim humanizmem. Nie szukał wrogów, lecz rozwiązań; nie potępiał, lecz uczył zrozumienia. Jego książka O ubóstwie i ubogich jest nie tylko dokumentem historycznym, ale także żywym manifestem wiary w człowieka.
W jednym z fragmentów pisał, że „nie można mówić o bogactwie narodowym, dopóki część narodu żyje w nędzy”. Te słowa, choć zapisane niemal dwa stulecia temu, brzmią dziś jak moralne przypomnienie, że postęp gospodarczy nie ma sensu, jeśli nie prowadzi do poprawy losu wszystkich obywateli. Fryderyk Skarbek był więc nie tylko ekonomistą, ale i moralistą, który wierzył, że prawdziwe bogactwo narodu mierzy się poziomem empatii i sprawiedliwości.
Dziś, gdy świat zmaga się z nowymi formami wykluczenia i nierówności, jego przesłanie powraca z niezwykłą siłą. Warto na nowo odkryć jego dzieło i przypomnieć sobie, że już w XIX wieku istnieli w Polsce myśliciele, którzy potrafili mówić o ekonomii w sposób głęboko ludzki. O ubóstwie i ubogich to książka, która uczy, że troska o najsłabszych nie jest oznaką słabości państwa, lecz jego największej siły.
Fryderyk Skarbek, ojciec chrzestny Fryderyka Chopina, urzędnik, profesor, pisarz i wizjoner, zasługuje, by znów zająć należne mu miejsce w historii polskiej kultury i nauki. Jego dzieło pozostaje świadectwem, że można budować mosty między nauką a człowiekiem, między ekonomią a etyką. To właśnie w takich książkach, jak O ubóstwie i ubogich, kryje się prawdziwe dziedzictwo polskiego myślenia o społeczeństwie – dziedzictwo, które nie straciło aktualności mimo upływu dwóch stuleci.

Komentarze
Prześlij komentarz